Zrezygnuj z liczenia
Listy przeczytanych książek mogą motywować, ale łatwo zamienić je w kolejny obowiązek. Spróbuj na chwilę odłożyć liczby. Wybierz temat, który naprawdę cię ciekawi, zamiast tytułu, który „wypada znać”. Czytanie ma być spotkaniem, a nie egzaminem.
Znajdź własną porę
Dla jednych najlepszy jest poranek z kawą, dla innych dziesięć minut w tramwaju lub przed snem. Zamiast ustawiać ambitny cel, zacznij od piętnastu minut. Stałość bywa ważniejsza od długości sesji.
Nie każdą książkę trzeba kończyć
Jeśli po kilkudziesięciu stronach czujesz, że lektura cię nie wciąga, możesz do niej wrócić później. Gust się zmienia, podobnie jak potrzeby. Odkładanie książki nie jest porażką.
Daj myślom wybrzmieć
Zapisz jedno zdanie, które zostało z tobą po lekturze. Poleć książkę znajomemu. Porozmawiaj o jej bohaterach. Wtedy czytanie naturalnie wychodzi poza kartki.